Reklama

Salon sukni ślubnych wystawił manekina plus size! "Ludzie są tak okrutni"

Właścicielka jednego z salonów sukni ślubnych wpadła na kreatywny pomysł. W witrynie swojego sklepu postawiła manekina "plus size"! Niestety to, co miało być akcją bodypositive padło ofiarą tzw. fat shamingu. "Ludzie byli okrutni"!

Na ten kreatywny pomysł wpadła właścicielka salonu z sukniami ślubnymi, Debbie Shelley. Kobieta, wiedząc, że każda panna młoda, bez względu na rozmiar, zasługuje na wymarzoną suknię ślubną, postanowiła na wystawie swojego sklepu manekina "plus size"

Reklama

We witrynie Somerset Bridal pojawiła się "Fuksja"

W ten sposób kobieta chciała podkreślić, że każda panna młoda zasługuje na wymarzoną suknię i powinna móc ją znaleźć w swoim rozmiarze. Dotychczas kobiety musiały mierzyć się z branżą sukni ślubnych skierowanych w większości dla osób wpasowujących się w "kanon piękna".

Zobacz również: Ciało (nie)idealne! Czyli TVP tłumaczy, że cellulit u dzieci jest zły!

"Ludzie są tak okrutni"

Jednak ta niezwykła akcja bodypositive szybko padła ofiarą tzw. fat shamingu. Ludzie zaczęli specjalnie podchodzić pod sklepową witrynę, aby wyrazić swój hejt w stosunku do "Fuksji".

W odpowiedzi na krzywdzące komentarze właścicielka zamieściła na wystawie kartkę.

Podczas wywiadów Debbie podkreśliła, że zależy jej, aby "reprezentować wszystkie panny młode".

Dowiedz się więcej na temat: z kryształkami | Plus size | manekin | salon | sklep | bodypositive | okrutni | kreatywny | witryna | ślub

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje