Reklama

10-latek przyszedł do szkoły z granatem! Ewakuacja i przerażenie u uczniów!

Uczeń jednej ze szkół w Myślenicach wywołał duże poruszenie! 10-latek przyszedł na lekcje z… granatem ręcznym! Nauczyciele i uczniowie przeżyli chwile grozy – zarządzono ewakuację, a na miejsce została wezwana policja. Finał akcji był zaskakujący!

Interwencja policji i zaskakujący finał!

W piątek 24 września policja otrzymała niecodzienne zgłoszenie - 10-letni uczeń przyniósł do szkoły ręczny granat! Dyrekcja natychmiast podjęła decyzję o ewakuacji, a granat został odebrany chłopcu i umieszczony w sekretariacie.

Reklama

Kiedy funkcjonariusze dotarli na miejsce i sprawdzili "broń" 10-latka, okazało się, że jest to zwykła atrapa! Uczniowie mogli spokojnie wrócić do szkoły. Skąd dziecko miało taki przedmiot? Całą sytuację wyjaśniła matka chłopca. 

Policjanci apelują, aby uczniowie nie przynosili do szkoły niebezpiecznych przedmiotów ani nawet takich, które swoim wyglądem mogą przypominać np. broń.

Naraża się wówczas mnóstwo osób na stres, o czym przekonali się uczniowie i pracownicy myślenickiej placówki. 

Zobacz również: "Zostały podłożone bomby"! Antyszczepionkowcy grozili, że wysadzą termy w Poznaniu!

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne